Wdrożenie interoperacyjnej usługi eCall w całej UE cz.II komunikacja



E. Tosenovksy: Jak widać system GNNS coraz intensywniej będzie uczestniczyć w komunikacji Europejczyków. Powinno się jak najszybciej rozpocząć proces decyzyjny dla ratowania ofiar wypadków. Jednakowoż potrzebna jest ostrożność, by nie było wrażenia, że decyzje podejmowane są za same ofiary. Data 2015 roku wydaje się być zbyt wczesna. Nie zmieni to wiele, jeśli przeniesie się rozpoczęcie działalności systemu o kolejny rok. Trzeba dobrze działającego, scalonego i spójnego systemu w każdym państwie członkowskim. Dlatego warto się wstrzymać i dać więcej czasu wszystkim dla lepszego przygotowania. W szczególności dobrego przygotowania wymaga system satelitarnej lokalizacji, który jest bardzo wrażliwy. Trzeba także wziąć pod uwagę odpowiedzialność prawną za system eCall. Jak widać, nie trzeba nam zbyt ambitnych celów czasowych.

V. Prodi: eCall, to ważne zagadnienie, wraz z coraz większą automatyzacją pojawiają się możliwości uzyskania automatycznego pozycjonowania, informowania o wypadku, jego powadze i lokalizacji. Obserwatorzy wypadków niestety takich dokładnych danych nie są często w stanie przekazać. Dlatego eCall wydaje się być tak potrzebny. Warto rozważyć wprowadzenie na rynek aplikacji, która pozwoli na automatyczną lokalizację wypadku, nadając mu unikalny kod, który określi typ wypadku i jego powagę. Aplikacja taka idealnie mogłaby sprawdzić się na smartphonach i innych mobilnych urządzeniach.

Przedstawiciel Komisji Europejskiej: Poprawki wiążą się z kwestią zgłoszeń na 112 i z użyciem GNSS. Zrozumiały jest ogólny cel projektu i należy oczekiwać gwarancji tego samego rodzaju usług dla dzwoniących na 112. Trudne to jednak będzie do zagwarantowania ze względu na różna technologię w produkcji komórek, gdzie GNSS jest niekompatybilny. Poza tym przemyślenia wymagają ograniczone możliwości lokalizacji w budynku, która jest dość słaba w porównaniu z użyciem na zewnątrz.