Prezentacja oceny wpływu, przygotowana przez Komisję w sprawie uregulowań w dziedzinie telekomunikacji cz.I Komunikacja



Adreas Gyurk – sprawozdawca: Zasada konkurencji pozostaje do dalszej regulacji w ramach działającego rynku, w tej materii trzeba widzieć pole do zaawansowanego i pogłębionego działania. Trzeba zostawić miejsce dla innowacji. Wszystkim uczestnikom zależeć powinno na konsolidacji sektora, aby umożliwić efekty skali, tak by w konsekwencji przenosić korzyści na końcowych obiorców. Komisja jest zdania, że proponuje się minimalne zmiany. Jednak jest przekonanie, że ta propozycja, którą de facto bardzo krótko przygotowywano, poszła za wnioskami marcowej decyzji Rady. W dalszym ciągu należy także opierać się na procesie, który toczył się w 2011 r. z udziałem firm sektora gospodarki cyfrowej, kontynuując rozpoczęte tam prace. Trzeba wspomnieć, że w tym aspekcie prowadzono bardzo szeroką analizę na użytek Komisji. Wydaje się, że propozycja wychodzi naprzeciw ustawodawcy. Udało się uwzględnić opinie wszystkich zainteresowanych podmiotów.

Propozycja opiera się na założeniu, że obecnie istnieje duża fragmentacja rynku telekomunikacyjnego, pomimo zwiększonych wysiłków, a główne aspekty tego podziału, to:

1. pozwolenia dla operatorów, ze względu na przydział widma radiowego dla szerokopasmowego Internetu,

2. różnorodność ze względu na prawa użytkowników,

3. prawa konsumentów

4. oraz roaming.

 Ceny dla użytkowników są bardzo różne, występują różnice sięgające stu procent. Niewątpliwie istnieje potrzeba powstania rynku dynamicznego, konkurencyjnego, gdzie widoczne będą korzyści dla końcowego konsumenta. Ważnym aspektem jest także, podnoszona na forum tej komisji, kwestia sieci 4G, która w USA obejmuje swym zasięgiem już 90% obywateli, a w Europie wskaźnik ten, to mniej niż 30% ludności. Jest to niepokojąco słaby wynik. Dochody z łączności głosowej są coraz niższe, zarobki dla firm z telefonii komórkowej spadają w relacji do łączności przesyłu danych, następuje szybka zmiana na korzyść sieci. Tym bardziej należy zwiększyć wysiłki na rzecz zniesienia roamingu i postawić na rozwój przesyłu danych. Subsydiarność i proporcjonalność to priorytety, które powinny pomóc w zapobieganiu rozdrobnienia, a to może być zapewnione tylko na szczeblu UE. Trzeba umożliwić operatorom rozwój przy minimalnych barierach.

Aspekty, które należy poprawić, przeciwdziałając rozdrobnieniu, to:
- połączyć propozycje ustawodawcze i wykonać przegląd tego, co już istnieje;
- przedstawić konkretne propozycje i dopełnić istniejący rynek;
- kontynuować rozwój istniejących ram;

Dr Minas Karatzoglou (BEREC) – BEREC opowiada się za ukierunkowaną harmonizacją, by wzmocnić rynek wewnętrzny i tworzyć odpowiednie warunki dla przedsiębiorczości. Trzeba optymalnie wykorzystać ramy dla poprawy gospodarki. Powtarzane to było przy okazji sprawozdania Pani poseł C. Trautmann. BEREC obawia się, że ocena nie uwzględnia czynników finansowych i kosztów przestrzegania prawa. Europa i usługi nowej generacji; tu niewątpliwie popierać trzeba rozwój inwestycji, dzięki jasnym ramom w całej Europie. Inwestycje nie są jednakże na niskim poziomie, nie są także niczym hamowane, firmy rozbudowują sieci w coraz większym tempie, co warte podkreślenia w większym tempie niż w USA. To wynika z rankingów FTTP i FTTA. Trzeba wspomnieć, że takie firmy jak: Google, Facebook i Microsoft, nie są projektami wielkich gigantów, a rezultatami marzeń pojedynczych ludzi. Na pewno każdy z nas chciałby mieć takie firmy w Europie.

V. Pilar del Castillo: Rola BEREC jest bardzo ważna w aspekcie tej dyskusji. BEREC musi mieć swój wkład i głos w obecną dyskusję. Ocena następstw regulacji wiąże się z wnioskiem Komisji i dotyczy rzecz jasna ram pracy Komisji ITRE. Na Komisarz Kroes spadła krytyka, że niewyjaśniona została ta propozycja. Wszystko dzieje się w bardzo krótkim czasie i dochodzi do komplikacji, do których dochodzić nie powinno. Jest cały szereg elementów, dyskutowanych od dłuższego czasu, jak choćby dotyczące spektrum widma, czy kwestia europejskiego paszportu, gdzie pojawia się nowy element, który potrzebuje oceny wpływu. Analizy wymagają, np. różnice w systemach podatkowych w poszczególnych krajach. Podsumowując, Parlament Europejski zobowiązał się i zaangażował, aby iść do przodu. Dlatego należy ustalić w końcu wspólne stanowisko na kwietniową sesję plenarną. To poważne zadanie dla Komisji jak i sprawozdawcy, także dla Komisji IMCO. Mimo wszystko warto postarać się i pójść na przód. Jest wiele kwestii, które trzeba będzie zawczasu ocenić. W 2016 r. trzeba będzie przyjąć nowe rozwiązania w sferze Internetu, ale biorąc pod uwagę te perspektywę, nie można czekać i należy podejmować decyzję już dzisiaj.

G. Chichester: Mówił Pan, że wzięto pod uwagę uwagi interesariuszy, proszę to doprecyzować. Mówił Pan także o ocenie korzyści środków i kwocie około 110 mld, euro, skąd ta liczba? Jaki jest Pański pogląd dotyczący fragmentaryzacji rynku? Mówi się, że duzi operatorzy mają 60% rynku, to nie jest duża fragmentaryzacja. Ta, wydaje się na szybko przygotowana ocena jest raczej kiepska i niekompletna.